Dziennik: 17.11.1902–2.02.1903
Dziennik zaczyna się ponownie od wzmianki o Wandzie, tym razem jednak przywołanej w kontekście rozważań Dobrzyńskiej na temat emocji i uczuć: autorka radzi samej sobie, aby bardziej zwracać uwagę na uczucia innych ludzi i nigdy nie mówić prawdy wprost, aby nie urazić drugiej osoby. Następnie przechodzi do odpowiedzi na list od niewymienionej z imienia kobiety, która przed sześciu laty zachęcała ją korespondencyjnie do pracy nad swoim rozwojem duchowym.